• Wpisów:47
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:24
  • Licznik odwiedzin:24 336 / 2246 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiesz jak to jest kiedy przebywasz z kimś połowę dnia, kiedy piszesz z kimś non stop, kiedy rozmawiasz i żartujesz, czujesz że ten ktoś jest dla ciebie kimś więcej, czujesz że mogłabyś oddać za niego wszystko, ale w tych rozmowach nie możesz mu tego powiedzieć nie możesz wysłać głupiego dwukropka z gwiazdką, kiedy podczas rozmów nie możesz go przytulić do siebie i powiedzieć jak bardzo go potrzebujesz, kiedy w żartach z nim nie możesz pocałować go w policzek i powiedzieć że jest słodki, a to wszystko dlatego że się boisz, boisz się kolejnego rozczarowania, boisz że zaangażujesz się a potem będziesz znów cierpieć przez kolejne miesiące kiedy będziecie udawać że się nie znacie.
  • awatar thriftschop: Świetny wpis <3 + zapraszam do mnie . jestem nowa. Mam 2 roździały książki. Miło by było gdybyś skomentowała NOWY wpis. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
wypierdalaj z mojego życia jak najdalej, daj mi spokój nie chcę cierpieć kolejny raz...
 

 
Zawieszam, muszę sobie wszystko poukładać...
 

 
tęsknię, za jego wzrokiem głosem, za całonocnymi rozmowami tęsknię za całym jego 175 centymetrowym ciałem.
 

 
Wiem że trudno jest się ze mną dogadać, ale ona to robi, pociesza mnie w każdej chwili, jedna minuta z nią sprawia że mam banana na twarzy, co rano mnie wita tym samym przywitaniem, codziennie siedzimy na tej samej ławce i obgadujemy ludzi przechodzących obok i grających na boisku. Jak robimy coś głupiego to tylko razem, nie umiemy się na siebie gniewać dłużej niż godzinę, ogólnie jesteśmy dla siebie jak siostry.
 

 
niebieskooki potwór... <3
 

 
Teraz milczysz.Znowu odezwiesz sie jak ułożę sobie życie...
 

 
I widzisz sam, gdy Ciebie mam, to siebie tak mi jakoś brak. Przeklinam nas i kocham nas, nie umiem odejść, nie wiem jak.
 

 
proszę przyjdź i bądź znów blisko mówisz że pamiętasz wszystko <3
 

 
Wyszła niby do sklepu, założyła słuchawki w uszy włączyła Pezet- Spadam bo tylko ta piosenka opisywała jej sytuację, czuła że ktoś za nią idzie, ale bała się odwrócić, nagle ktoś zamkął jej oczy, to było on ten niebiesko oki potwór przez którego miała codziennie zwalony humor, staną przed nią i zaczął błagać żeby wróciła, ona była przekonana że historia zatoczy koło że powtórzy się ten koszmar, codzienne kłótnie, wrzaski i krzyki, po porstu się tego bała, ale wiedziała że dłużej bez niego nie wytrzyma, wiedziała że nie wytrzyma bez jego odechu przy sobie, bez tego jak ją przytula, wróciła do niego. Jej szczęście trwało dwa tygodnie, po dwóch tygodniach wróciły kłótnie wrzaski i krzyki, właśnie tego się obawiała, wyszła z domu i już nie wróciła po paru dniach znaleziono ją w na ogródkach działkowych, w kieszenie spodni miała napisany liścik "Przepraszam za bardzo go kochałam nie wytrzymałam już tych kłótni". On dowiedział się o tym następnego dnia popełnił samobójstwo także zostawił liścik " Lecę ją przeprosić, zobaczymy sie za pare lat ", pochowali ich w jednym grobie bo wiedzieli że za pare lat byli by mężem i żoną.
 

 
Minęło tyle czasu, a ja nadal nie mogę się pogodzić z tym że już nie będzie tak jak rok temu. Cały czas myślę że ten koszmar który trwa już pare miesięcy się skończy i zacznę wszystko od nowa.
 

 
Chodzę nie obecna, zamyślona i ogólnie trudno się ze mną dogadać ostatniego czasu. A to tylko dla tego że nie wiem co robić i co czuję. Cholernie tęsnkię za przeszłością.
 

 
Nienawidzę go, nie znoszę, gardzę nim ale to nie zmienia faktu, że nadal coś do niego czuję.
 

 
nic się nie stało, tylko wiesz, przestałam się obwiniać za całe to 'gówno', które dzieje się wokół mnie.
 

 
życie jest za krótkie, żeby zmarnować je przez jakiegoś skurwysyna w tak młodym wieku, kochana.
 

 
Proszę wróć i bądź tym chłopakiem którego pokochałam proszę wróc bo mi źle proszę wróć przytul i powiedz kocham proszę...
 

 
Nie mam siły walczyć o ten chory zwiazek prosze tylko o jedno wróć powiedz kocham i przytul proszę tylko o to.
 

 
i mam taką cholerną potrzebę przytulenia się do Ciebie i powiedzenia Ci kocham, ale jak narazie boję się do Ciebie napisać głupie siemka. ; (
 

 
Jeśli nie zadzwonisz do mnie przez cały dzień, zrozumiem. Jeśli nie napiszesz przez cały dzień, zrozumiem. Jeśli nagle przestanie mi zależeć, mam nadzieję, że zrozumiesz.
 

 
Może czas by usiąść naprzeciw siebie i przeprosić za wszystko ?
 

 
Może jedna szczera rozmowa wszystko by zmieniła.
 

 
Czekasz,ale on o tym nie wie, bo gdy się pojawia przybierasz obojętny wyraz twarzy i wzruszasz ramionami dokładnie tak jakbyś nie usychała za nim z tęsknoty każdej minuty i godziny